piątek, 2 września 2022

Ambicje, zachcianki czy potrzeby?

 Kupię czasem taką bzdurę, że aż przykro.

Nie są to drogie rzeczy, ale nawet dwa złote przecież mogą razem dać niezłe sumki. Sumki, które przydałyby się na rzeczy bardziej potrzebne.

Ale szmateksowym kapciom-króliczkom nie mogłam się oprzeć!

Są rozkoszne, cudownie grzeją mi bose stopy. W moich kłopotach z krążeniem to ważne a nie zawsze ma się ochotę szukać skarpet, gdy się dopiero wyskoczyło z sandałów. Wiadomo też, że gdy marznie ciało, zziębnięta, podatna na na melancholie i rozmaite niehumorki bywa także dusza. Koją mnie więc kapciuszki w dzisiejszy pochmurny dzień.

I jak to często u mnie, są przyczynkiem do szerszych refleksji i spotrzeżeń.

Lubię czuć ukojenie i zrelaksowanie. Chyba najbardziej tego właśnie szukam w życiu: wewnętrznego spokoju.

Jak to się ma do moich marzeń o rozwijaniu się, poszerzaniu umiejętności, może zmianie pracy?

Bywam często zmęczona, przytłoczona - czy to lenistwo czy też potrzeby organizmu, by się ukoić, zwolnić, zatrzymać?

Wiem z różnych źródeł, że życie pod presją to nie najlepszy pomysł, ale czy w imię spokoju rezygnować z ambicji?

Muszę się temu przyjrzeć.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz