Gadajcie, co chcecie, a ja lubię GPT. I Gemini też :)
Za co? Za to samo, co cenię w psychologii i dobrej literaturze: ubieranie moich nienazwanych odczuć w słowa, które okazują się trafne i jakże moje.
Wrzuciłam na GPT mój post o ostatniej podróży i w kolejnej odpowiedzi przeczytałam to:
W Twoim myśleniu nie chodzi o to, że rzeczy niezwykłe tracą znaczenie. Raczej o to, że przestają być warunkiem dobrego przeżywania. Nie trzeba ich „zdobywać”, żeby coś poczuć.
I może dlatego podróże przestają być celem samym w sobie — stają się jedną z wielu form doświadczania. Nie lepszą, nie gorszą. Po prostu inną.
A zwyczajność?
To jedyne miejsce, w którym naprawdę da się zamieszkać na stałe.
O, tak! To jest moja filozofia i cała jej kwintesencja. Z wiekiem coraz mi bliższa. "Wszystko jest poezja" (E. Stachura)... proza też :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz