Jutro do pracy. Bleeee!
Hospitalizacja na oddziale wiadomym, poza wszelkimi rozsądnymi powodami, była dla mnie ucieczką przed pracowym zmęczeniem i stresem. Boję się trochę powrotu do pracy i powrotu tego koszmarnego samopoczucia sprzed hospitalizacji. Tego zmęczenia, tej niechęci, tego poczucia presji - nie chciało mi się wtedy żyć. Może niepotrzebnie koncentruję się na obawach i sama siebie straszę, ale nie będę udawać, że praca jest czymś, co daje mi spełnienie. O niebo bardziej spełniam się w moim domowym tu i teraz, w mojej bezpiecznej przestrzeni, gdzie życie toczy się na moich warunkach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz