Pracuje mi się fajnie! Koncentracja w porządku, zmęczenie nie odbiera chęci do życia. Cokolwiek jeszcze chce mi się robić, gdy wracam po południu do domu. Jestem powściągliwa, nie wpadam w euforię i przedwczesny optymizm, ale cieszę się szczerze. Oby tak zostało na długo, długo.
Dziś po pracy podeszłam do protetyki słuchowej. Podpisałam umowę o testowanie kolejnego udogodnienia dla niedosłyszących. Jutro odwiedzę oddział dzienny w celu testowania - gwar kilkunastu rozmawiających osób to idealny poligon doświadczalny. Cieszę się na miłe spotkania, ulubiony kolega powiedział mi, że ostatnio przyjęto koleżankę z zeszłorocznej hospitalizacji. Z przyjemnością ją uściskam.
Obiecałam sobie radykalnie ograniczyć buszowanie po szmateksach - i co? Wdepnęłam do jednego i za pięćdziesiąt procent wcześniejszej ceny kupiłam sobie dżinsową ni to sukienkę, ni to płaszcz (sprawdzi się w obu rolach). Już oczami wyobraźni widzę kolejne zestawy z tym elementem w roli głównej.
Wstąpiłam też do innego niż zwykle fryzjera. Na drzwiach widniała informacja, że w ramach promocji usługa kosztuje tylko 30 zł. Szczęśliwie się złożyło, że nie musiałam zapisywać się na inny dzień, ale "od ręki" mogłam uporządkować swoją mocno już niesforną fryzurę. Wydłużyła mi się mina, gdy usłyszałam, że z moim nieprzeciętnie (serio!) wysokim czołem "niewiele nawojuję" w doborze fryzur, ale rezultat okazał się bardzo zadowalający. Lubię fryzury nieskomplikowane i mało wymagające. Na szczęście te ograniczone możliwości są dla mnie twarzowe. Czuję się odświeżona i wzmocniona w poczuciu własnej atrakcyjności.
Nie byłam nigdy specjalnie skoncentrowana na swoim wyglądzie, ale uczciwie stwierdzam: niebrzydka ze mnie babka, choć żadna tam wybitna :) Przyjemnie to czuć.
Przyjemnie też słuchać wywiadu z Nityą - Patrycją Pruchnik i czytać książkę, gdy za oknem szumi deszcz. Za momencik nastawię "uczciwy" obiad na jutro, wyniosę do piwnicy, garażu, na śmietnik trochę zalegających w domu szpargałów - i to wszystko bez poczucia wyczerpania. Kurrrrde, jak dobrze!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz