niedziela, 18 października 2026

Lekcja.

Kiedyś wyczytałam coś w tym stylu: "Chcesz sobie spieprzyć życie? Miej oczekiwania". Dokładnie nie pamiętam, jak to brzmiało, ale coś koło tego.

Wymyśliłam sobie, że będę supermamusią i wyposażę syneczka w wałówkę na te jego studia. Wieczorem zrobiłam zaczyn na buły (bo nie bułki), zamarynowałam kawal mięsa, a dziś rano uruchomiłam piekarnik.

I co? I pstro! I figa z makiem.

W połowie pieczenia nastąpiła awaria, piekarnik odmówił posłuszeństwa, a dziecko bardzo szybko oświadczyło, że już wychodzi na pociąg, bo musi dokończyć jakąś ważną prezentację na zajęcia. Trudno. Nie dostał biedak ani pieczeni, ani pieczywa, a tylko mocny uścisk od tej, co go na świat wydała.

Dobrze, że chociaż bułek nie zdążyłam wstawić, bo byłyby do wyrzucenia. Mięso uratuję.

Kolejna lekcja odpuszczania.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz