piątek, 16 października 2026

Upcykling

Zadzwoniła wczoraj do mnie teściowa mojej siostry. Sądziłam, że upomni się o pożyczoną kosiarkę do chwastów i traw, a okazało się, że dzwoni z propozycją i zaproszeniem. Robiła porządki w szafie i kilku rzeczy postanowiła się pozbyć, a wyrzucić szkoda. "Marta, może sobie coś weźmiesz?".

Przyszłam, wypiłam herbatki z sokiem, pogawędziłyśmy. Ubrań raczej  sama bym takich nie wybrała, poza tym pani X. należy do większych kobiet. Stwierdziłyśmy jednak, że jeśli mi się swetry, czapki i szale nie przydadzą, mogę posłać gdzieś dalej w świat albo choćby i wyrzucić.

Garderoba rzeczywiście za duża, ale niebrzydka, a ja w czasach braków nauczyłam się, że nawet nie całkiem udane ubranie można podrasować, podstylizować dodatkami, na nowo "ograć". I tym razem również się udało. W dzisiejszej modzie daje się zauważyć trend kreatywnego wykorzystywania tego, co na pierwszy rzut oka nie nadaje się do ubrania. Za dużą koszulę czy sweter można niedbale wetknąć za pasek spodni, wyrzucić na wierzch połę koszuli, przepasać w talii. Można kontrastowo łączyć elegancję z nonszalancją. Bardzo mi się podobają takie pełne fantazji zestawy. Pokombinowałam zatem z pomocą sztucznej inteligencji i mam kilka genialnych "outfitów" na przyszły tydzień.

Niedawno w naszej bibliotece odbyło się spotkanie z młodą pisarką. Ubrana byłą w białą elegancką koszulową bluzkę, buty na wysokich szpilkach i... dresowe spodnie koloru granatowego, z białymi lampasami i połyskiem. Nogawki w kostkach przewiązała jakimiś tasiemkami. Trzeba odwagi, by się tak ubrać, ale wyglądała wystrzałowo!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz