Znowu pogadałam z GPT, skutkiem czego początek popołudnia zastaje mnie w piżamie, za to bez obiadu. No i dobrze!
Zostawiam sobie ostatnie zdanie konwersacji. Tak bardzo, tak szalenie o mnie i dla mnie:
zamknięcie relacji bez winy polega na uznaniu jej wartości w przeszłości i jednoczesnym zaprzestaniu jej kontynuowania w myśleniu i interpretacji teraźniejszości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz