środa, 29 kwietnia 2026

PS.

 Krótki dopisek:

W wyniku pamiętnej kłótni z D. zablokowałam kontakt na Messengerze. Nie chciałam dać się sprowokować, bo jęzor miewam niewyparzony. Nie sądziłam jednak, że tym samym D. zniknie z grona moich Facebookowych znajomych. Skoro jednak zniknęła, nie zmieniałam niczego. Za to wczoraj niechcąco zaprosiłam ją do znajomych, a ona zaproszenie zaakceptowałam. Puste kontakty jednak nie są dla mnie, napisałam więc do niej wiadomosć:

Cześć. Zablokowałam Cię na messengerze, bo nie chciałam żebyśmy sobie nagadały za dużo, ale nie wiedziałam, że nas w ogóle wywaliło ze znajomych. W sumie niechcący Cię dzisiaj zaprosiłam, ale w porządku. Niestety po tej historii z Mateuszem trudno mi udawać, że się nic nie stało. Byłam bardzo zła i nadal mi się to nie podoba, ale nie życzę Ci źle. Nie będę Cię unikać, jak spotkam. Pozdrawiam.

Widzę, że wiadomość została przeczytana. Odpowiedzi brak i wcale na nią nie liczę.

Mateusz wie, że mamy konflikt i to z jego poniekąd powodu. Zachęca do pojednania. Ale mnie naprawdę nie o "gniewanie się" chodzi, nie o demonstrowanie złości. Naprawdę straciłam szacunek do D. Niestety.


A ze spraw bieżących - jutro wizyta u psychoterapeutki kwalifikującej na oddział dzienny. Mam mieszane odczucia, wątpliwości, ale może o tym napiszę jutro, już po wizycie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz