poniedziałek, 29 czerwca 2026

Żal

Staram się być dzielna, ale nie zawsze wychodzi. Zdaję sobie sprawę, że muszę mocno popracować nad akceptacją swoich ograniczeń. Ale przychodzą chwile, gdy chce się usiąść i płakać, chociaż obiecywałam sobie nie przejmować się tak bardzo. Obiecywałam sobie mieć dystans i nie udaje mi się.
Zachciało mi się dzisiaj płakać, gdy w gwarnym pokoju ludzie zapalczywie dyskutowali o różnych ciekawych sprawach, a ja nie miałam szans ani w pełni usłyszeć, ani powiedzieć czegoś od siebie.
Boguś, moja zeszłoroczna ostoja w hałaśliwym gronie, w tym roku zawiódł i smutno mi, że może już nie będzie tak jak wcześniej, że go przerosły te komunikacyjne problemy. Zosia zaczęła zwierzać się ze swoich myśli, ale gdy wtrąciłam swoje trzy grosze, nie dała mi dojść do słowa.
Eeeech!

...I w ogóle czuję się beznadziejna, przysparzająca innym samych problemów.
Tak, wiem: żal przeze mnie przemawia i chwilowe emocje. Ale je mam i już.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz